Zdjęcie ilustracyjne | RossHelenn | Shutterstock

Włącz się i zobacz więcej

Poznaj bliżej zjawisko stygmatyzacji i zastanów się, czy i kogo stygmatyzujesz. Uświadomienie sobie tego może być zdumiewającym odkryciem, a czasem prawdziwym wstrząsem...

Spróbuj stawić czoła stygmatyzacji, „zmazać” stygmat, który cię oślepia i zniekształca twoje patrzenie na drugiego człowieka. Z nowym spojrzeniem wyjdź do osób, które do tej pory stygmatyzowałeś, by zobaczyć w nich kogoś więcej. Jeśli dodatkowo zauważysz, że możesz coś dla nich zrobić, uczyń to z radością.

Powiedz o „Niestygmatykach” swoim znajomym. W rozmowie na żywo, na facebooku i wszędzie, gdzie to możliwe! Niech jak najwięcej stygmatów zostanie zmazanych!


Zjawisko stygmatyzacji

Zjawisko stygmatyzacji polega na postrzeganiu osoby stygmatyzowanej w sposób niepełny, przez pryzmat jakiejś jednej negatywnej cechy, która staje się swoistym piętnem. Z powodu tego piętna, „stygmatu”, osoba ta oceniana jest jako inna, gorsza, niepełnowartościowa. W skrajnych ocenach można poddać w wątpliwość nawet to, że jest ona w pełni człowiekiem. Bardzo często dzieje się tak na podstawie niepełnych i niesprawdzonych informacji, a także pod wpływem stereotypów i lęków związanych ze spotkaniem z nieznanym sobie zjawiskiem. Z tych względów zjawisko stygmatyzowania bardzo często jest nieracjonalne i nie do końca uświadomione.

Napiętnowanym można być z powodu koloru skóry, niepełnosprawności fizycznej czy umysłowej, ubóstwa, sprzecznych z oczekiwaniami społecznymi przekonań, bezrobocia, bezdomności, podeszłego wieku itp. Często stygmatyzuje się osoby mające konflikt z prawem, byłych więźniów czy osoby po próbach samobójczych. Czasem nawet fakt samotnego wychowywania dzieci czy bycie wychowankiem domu dziecka sprawia, że inni odwracają się od takich osób.

O zjawisku stygmatyzacji można mówić wtedy, gdy zachodzą wspólnie takie elementy jak:
  1. Etykietowanie, które polega na podkreśleniu, wyróżnieniu i nazwaniu pewnych cech osoby, np. jej bezdomności. Takie etykietki mogą być obraźliwe, na przykład „menel”, „lump”, bądź też mniej lub bardziej poprawne: „biedak”, „kloszard”.
  2. Stereotypizacja, polegająca na powiązaniu wyszczególnionych na etapie etykietowania grup społecznych z negatywnymi stereotypami. Przykładowo na stereotyp osób bezdomnych składają się zazwyczaj przekonania o tym, że są to osoby niewykształcone, o mniejszej sprawności intelektualnej, uzależnione od alkoholu i narkotyków, nie pracujące, które same wybierają życie na ulicy.
  3. Trzecim etapem stygmatyzacji jest oddzielenie „nas” od „nich”, uznanie osób stygmatyzowanych za „odmienne”, inne od „normalnej” reszty. Towarzyszy temu przekonanie o ich niższej wartości, byciu nie w pełni ludźmi. Ma to również usprawiedliwiać złe traktowanie osób napiętnowanych.
  4. Ostatnim krokiem jest odrzucenie tych osób w wymiarze społecznym, ich wykluczenie i dyskryminacja, czyli negatywne traktowanie jednostek przez całe grupy społeczne, co bardzo utrudnia osobom w ten sposób stygmatyzowanym pokonanie swoich obiektywnych trudności.

Podsumowując, proces stygmatyzacji polega na zredukowaniu całej osobowości i wszystkich cech człowieka do jednego wymiaru, jednej dominującej cechy związanej z określonym stygmatem. Można porównać go do bycia oślepionym – pewna negatywna cecha, stygmat, staje się jedynym źródłem oczekiwań i stereotypowego obrazu danego człowieka, a inne jego cechy są niedostrzegane, jakby nieważne, zepchnięte na margines.


Bibliografia:
E. Czykwin, Stygmat społeczny, Warszawa 2007
E. Goffman, Piętno. Rozważania o zranionej tożsamości, Gdańsk 2007
M. Kosche, Ocena stygmatyzacji w świetle zasad życia społecznego, KUL, Lublin, Seminare t. 29* 2011* s. 123-136
J. Maciaszek, Piętno: problem stygmatyzacji i wykluczenia społecznego osób z zaburzeniami psychicznymi, Studia Politicae Universitatis Silesiensis 9* 2012* s. 299-315